DSC_4472

Warszawa się liczy!

02.03.2015

Tagi: Bemowo, jakość życia, Mokotów, Ochota, Praga, Śródmieście, statystyka, warszawa, Wola,

„Nasze dni są policzone – przez statystyków” napisał kiedyś genialny aforysta, Stanisław Jerzy Lec. Zobaczmy, czego doliczyli się ankieterzy badający w 2013 r. grupę 7200 warszawiaków z 18 dzielnic (po 400 osób na dzielnicę). Ankietowanych pytano m.in. o ocenę bezpieczeństwa oraz jakości komunikacji miejskiej i stanu dróg, działalność instytucji kulturalnych i oświatowych oraz dostępność i jakość opieki zdrowotnej. Sprawdziliśmy, gdzie najlepiej działają żłobki, czym najchętniej dojeżdżamy do pracy czy szkoły (wbrew wczorajszemu tematowi medialnemu nr 1 – nie tylko metrem), po której dzielnicy lepiej samotnie nie spacerować nocą, a gdzie mieszkają warszawiacy z najzdrowszym uśmiechem.

Ile ulic, szkół, ogrodów,
Placów, sklepów, ruchu, gwaru…

Bezpieczeństwo

Zacznijmy od kwestii najważniejszej – bezpieczeństwa. Najbezpieczniej w swoich dzielnicach czują się mieszkańcy Wesołej/Mokotowa, Bielan i Pragi Północ. O ile Bielany i Wesoła rzeczywiście wydają się być dość spokojnymi dzielnicami, co potwierdzają także policyjne statystyki (z 2012 r.), o tyle Mokotów zajmuje w nich 5. pozycję pod względem zabójstw, 7. pod względem kradzieży i rozbojów, zaś 1. pod względem liczby gwałtów. Jednak w badaniach 78% ankietowanych mieszkańców Mokotowa odpowiedziało, że w swojej dzielnicy czuje się bezpiecznie, zaś tylko 5%, że niebezpiecznie. Podobnie sporym zaskoczeniem może być wysoka pozycja Pragi Północ, która według policyjnych statystyk należy do najbardziej niebezpiecznych dzielnic (2. miejsce pod względem zabójstw, gwałtów, kradzieży, wymuszeń i przestępstw narkotykowych).

bezpiecz_tw

Bezpieczeństwo w stolicy. Rys. Twarze Warszawy

Z kolei za deklaratywnie najmniej bezpieczne należy uznać Wolę, Żoliborz, Śródmieście/Wawer oraz Włochy. Wola rzeczywiście nadal jest jedną z  najniebezpieczniejszych dzielnic Warszawy – potwierdzają to również policyjne statystyki. Tam dochodzi do największej liczby zabójstw, niechlubnie „króluje” także w pierwszych piątkach każdej z kolejnych statystyk (rozboje, kradzieże, rozboje z użyciem broni palnej, gwałty, przestępstwa narkotykowe czy włamania). Również Śródmieście nie należy do bezpiecznych dzielnic – w policyjnych statystykach zajmuje pierwsze miejsca w zakresie przestępstw narkotykowych, kradzieży i wymuszeń, w pozostałych także znajduje się na dość wysokich pozycjach. Zaskakujące jest niskie poczucie bezpieczeństwa na Żoliborzu – według statystyk policyjnych dzielnicę można uznać za raczej bezpieczną; znajduje się w większości poza pierwszą połową „rankingów” przestępczości – statystycznie nie dochodzi tam w ogóle do zabójstw i gwałtów. Z kolei Włochy to dzielnica, gdzie – według policji – ma miejsce najwięcej włamań do domów, mieszkań, piwnic, aut czy sklepów (dysproporcja jest ogromna: 78,7 tego typu zdarzeń na 10 tys. mieszkańców, podczas gdy Ochocie – zajmującej drugą pozycję – jest to o ok. 1/3 mniej, bo „tylko” 49,6 zdarzenia).

Komunikacja miejska i stan dróg

Równie ważnym problemem jak bezpieczeństwo mieszkańców jest ich mobilność. Warszawiaków zapytano m.in. o to, jak oceniają stan dróg i jakość usług komunikacyjnych. Jeśli chodzi o tę ostatnią kwestię, można powiedzieć, że jest naprawdę dobrze – w skali całej stolicy 72% z nas ocenia działanie komunikacji miejskiej jako „dobre”, a tylko 6% jako „złe”. W dzielnicach jest podobnie – wartości prawie wszędzie znacznie przekraczają 50%, a nawet 60% (i to po odjęciu procentowego udziału odpowiedzi „złe”). Wyraźnie odstają dwie dzielnice – Białołęka (54% dobrze, ale aż 24% źle) i Wesoła (48% dobrze, ale 13% źle), nie najlepiej dojeżdża się także na Wilanów (50% dobrze, 8% źle). Absolutnymi rekordzistami pod względem zadowolenia z jakości komunikacji są mieszkańcy Pragi Północ (84% do 4%) i Pragi Południe (82% ocenia komunikację dobrze, a tylko 1% źle). Dobrze jest także na Woli (82% dobrze i 2% źle) i Żoliborzu (82% i 3%).

komunikacja

Ocena komunikacji w stolicy. Rys. m.st. Warszawa

Czas dojazdu z miejsca zamieszkania do pracy/szkoły mieści się w granicach od 26 minut (Mokotów) do 41 min (Białołęka), średnio wynosząc dla całej stolicy 31 min. Jest to zaskakująco niski wynik. Konsekwentnie też w każdej dzielnicy dłużej – choć nieznacznie, do ok. 5 min – zajmuje nam powrót do domu.

Gorzej niż jakość usług komunikacji miejskiej oceniamy stan dróg (średnio 60% dobrze, 13% źle – dla całej stolicy). A samochodami lubimy jeździć – w każdej dzielnicy prywatny samochód jest obok autobusów podstawowym środkiem komunikacji; najczęściej jeżdżą nim mieszkańcy Wilanowa (40% – jest to najpopularniejszy środek transportu w tej dzielnicy). Najlepsze drogi znajdziemy na Żoliborzu, Pradze Południe i Woli, najgorsze zaś zdecydowanie na Białołęce (aż 32% mieszkańców dzielnicy oceniła ich stan jako „zły”, a tylko 39% jako „dobry”), na Mokotowie, Ursusie i Włochach, choć tu dysproporcje na korzyść oceny „dobre” są zdecydowanie lepsze niż na Białołęce.

Najczęściej do pracy/szkoły podróżujemy autobusami i prywatnymi samochodami – niezależnie od dzielnicy. Mieszkańcy aż 11 z 18 dzielnic wskazali także na rower jako środek transportu, choć zdecydowanie marginalny (1-3%). Najczęściej rowerem dojeżdżają mieszkańcy Żoliborza. Co ciekawe – zwłaszcza jeśli przypomnimy sobie poranny ścisk – wcale nie tak wielu z nas korzysta z metra. Zdecydowanie przodują tu Ursynów (20%) i Żoliborz (18%), ale wartości dla pozostałych dzielnic są zwykle jednocyfrowe i często bardzo zbliżone do odsetka podróży odbywanych „pieszo”. Nawet w Śródmieściu metrem podróżuje dokładnie tyle samo osób, ile dociera do pracy/szkoły pieszo – 10%. Być może jest to kolejny argument w walce o przywracanie przestrzeni miejskich dla pieszych, choć ci nie walczą co prawda z metrem, a raczej z samochodami i tu niezmiennie stoją na straconej pozycji.

Jeśli już jesteśmy przy temacie przestrzeni, to pewnym zaskoczeniem może być fakt, że warszawiacy – wbrew licznym proekologicznym akcjom sadzenia drzew czy ratowania parków – w zdecydowanej większości dobrze oceniają ilość terenów zielonych w stolicy oraz ich stan. Wyniki są w zasadzie bardzo podobne w każdej dzielnicy, dlatego przytoczę jedynie średnie wartości dla całej stolicy. Ilość terenów zielonych jako „dobrą” oceniło 68% z nas, a jaką „złą” tylko 9%, zaś ich stan „dobrze” oceniło już 70%, a 8% „źle”.

Edukacja

Również jakby na przekór medialnym utyskiwaniom na poziom kształcenia młodzieży, warszawiacy zaskakująco dobrze oceniają jakość usług edukacyjnych szkół podstawowych i – choć w nieco mniejszym stopniu – gimnazjów. Najlepiej w kategorii szkół podstawowych wypadły szkoły na Pradze Północ, Targówku i Włochach (wszędzie znacznie ponad połowa ankietowanych oceniła działalność szkół jako „dobrą”). Z kolei gorsze noty zebrały szkoły w dzielnicach: Białołęka, Bemowo i Wilanów. Dużo gorzej w ocenie warszawiaków wypadają żłobki, co nie jest zaskakujące, gdyż od dawna mówi się przede wszystkim o niewystarczającej liczbie placówek. Najgorzej ze żłobkami jest na… Wilanowie, gdzie w ogóle nie uwzględniono ich w statystyce. Nic dziwnego – statystyki obejmują rok 2013, a pierwszy publiczny żłobek otwarto w tej dzielnicy dopiero 27 października 2014 r. To ogromne zaniedbanie, zważywszy na charakterystykę wiekową nowych mieszkańców Wilanowa – są to przede wszystkim ludzie młodzi, ale już pracujący (największy przyrost w grupach wiekowych 20-29 lat i 30-39 lat), więc zapewne też myślący o założeniu rodziny. Pozostałe najgorsze noty otrzymały żłobki na Bemowie, Białołęce i Woli. Najlepiej oceniana jest działalność żłobków we Włochach, w Wawrze i na Ursynowie/w Wesołej, czyli w dzielnicach albo dość dużych, albo z dość małą liczbą mieszkańców, a więc o niewielkiej gęstości zaludnienia.

…Kin, teatrów, samochodów
I spacerów i obszaru!

Kultura

A teraz trochę kultury. Warszawiaków zapytano, czy w ciągu ostatnich 12 miesięcy brali udział w jakimś wydarzeniu kulturalnym w swojej dzielnicy. Pierwsza trójka najaktywniejszych kulturalnie dzielnic to Bemowo (43%), Żoliborz (30%) i Rembertów/Targówek (po 27%). Najmniej aktywne kulturalnie są zaś Bielany/Praga Południe (po 14%), Białołęka (15%) i Praga Północ (16%). Pamiętajmy, że pytano o wydarzenia na terenie dzielnicy, a więc lokalne.

kultura

Rys. m.st. Warszawa

W tym kontekście warto też przyjrzeć się temu, co ankieterzy rozumieją pod pojęciem „wydarzenie kulturalne”. Otóż obok wystaw, wizyt w teatrze, ewentualnie wyjścia do kina, co intuicyjnie umieścilibyśmy zapewne w dziale „kultura”, podstawowymi pozycjami są: imprezy plenerowe, np. piknik rodzinny, dni dzielnicy, impreza dla dzieci i występ kabaretu, które raczej powinny znaleźć się w osobnym dziale „rozrywka”. Statystycznie (w całej stolicy, ale i w każdej z dzielnic) to właśnie tego typu wydarzenia stanowią większość aktywności kulturalnej mieszkańców. Jeżeli weźmiemy pod uwagę wizyty w teatrze układ się zmienia i pierwsza trójka wygląda następująco: Śródmieście, Ursynów, Żoliborz.

Zdrowie i sport

Na koniec rzecz najważniejsza – zdrowie. Tutaj przede wszystkim potwierdza się problem widoczny w skali całego kraju, czyli utrudnienia (długi czas oczekiwania) w dostępie do lekarzy specjalistów. Zapewne dlatego sporo osób korzysta zarówno z publicznej, jak i z prywatnej służby zdrowia. System „mieszany” stosują przede wszystkim mieszkańcy Wesołej (29%), Woli (25%) i Pragi Północ (25%). Z kolei wyłącznie z prywatnej służby zdrowia korzystają przede wszystkim w Śródmieściu, na Ursynowie i Wilanowie (po 11%), zaś najrzadziej na Bielanach (2%), Woli (3%), Mokotowie (3%) i Pradze Północ (3%).

Najbardziej dbające o zdrowie warszawianki mieszkają na Mokotowie (tylko tutaj cytologię wykonało 50% respondentek), w Wesołej (należy pochwalić najwyższy wynik w zakresie mammografii lub usg piersi – 46%), na Ursynowie (po 40%) i Białołęce (44% w zakresie cytologii, ale już tylko 35% jeśli chodzi o mammografię). To i tak cały czas bardzo mało – statystycznie dla całej stolicy tylko 35% (cytologia) i 31% (mammografia lub usg piersi) kobiet bada się regularnie. Pytano o okres ostatnich 24 miesięcy. Są to absolutnie podstawowe badania, które każda kobieta powinna wykonać przynajmniej raz na dwa lata! Statystycznie najrzadziej badają się mieszkanki Pragi Północ (24% i 22%) i Ursusa (27% i 19%), dobrze nie jest także we Włochach (tylko 27% wykonało cytologię), w Wawrze (25% – mammografia lub usg piersi) i na Żoliborzu (tylko 24% w zakresie mammografii lub usg piersi). Panowie, może to jest najlepszy pomysł na prezent na kolejny Dzień Kobiet czy walentynki? Czekoladki i kwiaty są miłe i niewątpliwie poprawiają nastrój, ale w przeciwieństwie do badań – nie uratują życia.

zdrowie_tw

Zdrowie w stolicy. Rys. Twarze Warszawy

Powoli jednak uczymy się dbać o nasze zdrowie, kontrolując najważniejsze parametry poprzez: badanie ciśnienia (48%), poziomu cholesterolu we krwi (40%), badanie wzroku (39%) czy morfologię (48%) – średnie wyniki dla całej stolicy (pytano o okres 12 ostatnich miesięcy). Niestety, sporo do zrobienia mamy jeszcze w zakresie higieny jamy ustnej – średnio tylko 37% warszawiaków kontrolowało stan uzębienia w ciągu ostatnich 6 miesięcy. Najzdrowsze zęby mają mieszkańcy Wesołej/Mokotowa (44% było z wizytą kontrolną), Żoliborza (43%) i Rembertowa (42%). Mniej skorzy do uśmiechu mogą być za to warszawiacy z Ursusa (30%), Wawra (32%) i Bielan (34%).

Zamykamy tę część artykułu plebiscytem na najbardziej „sportową” dzielnicę.

sport_tw

Sport w stolicy. Rys. Twarze Warszawy

Pierwsze miejsca pod względem deklarowanej aktywności sportowej (uprawianie sportu lub gimnastyka) zajmują Wesoła (34%), Rembertów (31%), Bemowo/Ochota (po 30%) i Wilanów (29%). Dobrze jest też na Białołęce (28%) i Żoliborzu (28%) – zwłaszcza ta ostatnia dzielnica może się pochwalić sportowymi zapaleńcami: z 28% aż 26% uprawia sport lub gimnastykuje się codziennie! Jednak pod względem codziennej aktywności przoduje Śródmieście – uprawianie sportu deklaruje tu 24% mieszkańców, ale aż 27% z nich robi to codziennie. Na trzecim miejscu – Białołęka, gdzie codziennie gimnastykuje się lub uprawia sport 22% (z 28%). Z kolei najbardziej „leniwe” dzielnice to Praga Północ (tylko 19% uprawia jakiś sport lub gimnastykuje się), Targówek (21%) i Bielany (22%). Pod względem codziennej aktywności jest podobnie, choć pierwsze miejsce zajmują Włochy (tylko 1% z 26%), dalej: Bielany (6%) oraz Praga Północ/Praga Południe/Wawer (po 7%).

W tym kontekście przypominamy, że od 1 marca znów powróciły rowery miejskie, a temperatury jeszcze przed pierwszym dniem wiosny mają wzrosnąć do 15 stopni na plusie. Zatem, warszawiacy, na spacery, rowery, do parku!

A po powrocie, w drugiej części artykułu, będziecie mogli przeczytać m.in. o relacjach sąsiedzkich, aktywności społecznej, przywiązaniu do dzielnicy i miejsca zamieszkania, a także o naszym zadowoleniu z życia w stolicy.


Badania przeprowadzono pod koniec 2013 r. (od października do grudnia) na grupie 7200 warszawiaków, czyli po 400 respondentów na dzielnicę. Kategorie, jakie uwzględniono w badaniu jakości życia, to: komunikacja miejska i stan dróg, bezpieczeństwo, edukacja, kultura, zdrowie, sport i rekreacja, tereny zielone, aktywność społeczna i relacje sąsiedzkie, zadowolenie z życia, miejsce zamieszkania, przywiązanie do dzielnicy i do miejsca zamieszkania oraz urząd dzielnicy. Dzielnic jest 18: Bemowo, Białołęka, Bielany, Mokotów, Ochota, Praga Północ, Praga Południe, Rembertów, Śródmieście, Targówek, Ursus, Ursynów, Wawer, Wesoła, Wilanów, Włochy, Wola, Żoliborz. Szczegółowe dane znajdziecie na stronie Urzędu Miasta.